Nauka języków |tekturowe opakowania producent |Alarmy samochodowe
„— Tak jest, panie majorze — odparł „Rekin".
— Rozwiązać mu ręce! — rozkazał major i wskazał głową Wójteckiego.
Dwaj wartownicy podbiegli wykonać rozkaz.
— A to — zwrócił się „Łupaszko" do „Rekina" wskazując na Bachrę.
— Adwokat, panie majorze. Szewc z Sokółki. Stawał w obronie.
— Nazwisko
— Zygmunt Bachra. Wiezie skóry. Kupił w Ostrowie.
Major odwrócił się teraz w siodle i spojrzał w stronę, gdzie jęczał skurczony woźnica.
— Odwoził ich pośpieszył „Rekin" z odpowiedzią. — Przestraszył się bardzo naszego widoku. Zaaplikowałem środki uśmierzające.
Major skinął głową na znak zrozumienia i poprawił się w siodle. Wyciągnął do porucznika zaciśniętą pięść, wysunął z niej kciuk i palec wskazujący, jakby szykując się do uchwycenia palcami jakiegość brudnego przedmiotu. Jego twarz wykrzywił grymas obrzydzenia. „Rekin" musiał znać dobrze tę pozę, bo sięgnął natychmiast do raportówki i, naśladując dokładnie dowódcę, podał legitymację partyjną Wójteckiego. „Łupaszko" dotknął jej tylko. Otrząsnął się z ostentacyjnym wstrętem, po czym rzucił ją pod nogi związanego. Dwuszereg, jak na dany sygnał, zatrząsł się ze śmiechu. Ktoś podał czysty papier. Pan major wytarł nim starannie palce. Wyciągnął rękę w stronę szyku poruszając nią jak artysta, który prosi publiczność o spokój, bo nie można kontynuować przedstawienia. Zrozumieli go. Radosny harmider powoli uspokajał się, znowu zapanowała cisza. Koń pana majora przeszedł majestatycznie kilka kroków.“(14)
Serwis Rodzinny |Kolorowe kreskówki |Budowa domu
„— Tak jest, panie majorze — odparł „Rekin".
— Rozwiązać mu ręce! — rozkazał major i wskazał głową Wójteckiego.
Dwaj wartownicy podbiegli wykonać rozkaz.
— A to — zwrócił się „Łupaszko" do „Rekina" wskazując na Bachrę.
— Adwokat, panie majorze. Szewc z Sokółki. Stawał w obronie.
— Nazwisko
— Zygmunt Bachra. Wiezie skóry. Kupił w Ostrowie.
Major odwrócił się teraz w siodle i spojrzał w stronę, gdzie jęczał skurczony woźnica.
— Odwoził ich pośpieszył „Rekin" z odpowiedzią. — Przestraszył się bardzo naszego widoku. Zaaplikowałem środki uśmierzające.
Major skinął głową na znak zrozumienia i poprawił się w siodle. Wyciągnął do porucznika zaciśniętą pięść, wysunął z niej kciuk i palec wskazujący, jakby szykując się do uchwycenia palcami jakiegość brudnego przedmiotu. Jego twarz wykrzywił grymas obrzydzenia. „Rekin" musiał znać dobrze tę pozę, bo sięgnął natychmiast do raportówki i, naśladując dokładnie dowódcę, podał legitymację partyjną Wójteckiego. „Łupaszko" dotknął jej tylko. Otrząsnął się z ostentacyjnym wstrętem, po czym rzucił ją pod nogi związanego. Dwuszereg, jak na dany sygnał, zatrząsł się ze śmiechu. Ktoś podał czysty papier. Pan major wytarł nim starannie palce. Wyciągnął rękę w stronę szyku poruszając nią jak artysta, który prosi publiczność o spokój, bo nie można kontynuować przedstawienia. Zrozumieli go. Radosny harmider powoli uspokajał się, znowu zapanowała cisza. Koń pana majora przeszedł majestatycznie kilka kroków.“(14)
Serwis Rodzinny |Kolorowe kreskówki |Budowa domu